Aktualności - 30 Wrzesień 2019

Ryszard Terlecki

"Premier Mateusz Morawiecki na konwencji w Katowicach przedstawił „pakt dla przedsiębiorców” gwarantując, że nie ucierpią na podnoszeniu płacy minimalnej dla pracowników" ❗ Mocny głos prosto z Krakowa ❗ Zapraszam do lektury mojego felietonu dla Tygodnia Nowohuckiego "Głos" 👇 👇 👇 "Wilk w owczej skórze" Parę dni temu, na konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach, prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że opozycja przebiera się w owczą skórę, bo chociaż chowa się za pewną elegancką panią, to za jej plecami słychać kłapanie zębów wilka. Próba ukrycia Schetyny, lidera Platformy, w ostatnich tygodniach kampanii, nie przyniosła efektu oczekiwanego przez opozycję. Przede wszystkim dlatego, że zmianie strategii nie podporządkowali się młodzi, partyjni harcownicy, którzy ani na jeden dzień nie powstrzymali się od kolejnych politycznych wygłupów, za wszelką cenę usiłując wykazać rzekome nadużycia i potknięcia obozu rządzącego. Opozycja rozpaczliwie szuka jakichkolwiek argumentów dla swojej kampanii, ale – jak pokazują wyborcze wiece Platformy, SLD i PSL – żadnego pomysłu nie ma. Pozostaje więc kwestionowanie wszystkiego co proponuje PiS i zapewnianie, że Polacy dobrobytu i rozwoju kraju nie potrzebują, ale tęsknią za tym, co było cztery lata temu, czyli za pogodą dla bogatych, a jesienną szarugą dla pozostałych. Premier Mateusz Morawiecki na tej samej konwencji w Katowicach przedstawił „pakt dla przedsiębiorców” gwarantując, że nie ucierpią na podnoszeniu płacy minimalnej dla pracowników. Było to w ostatnich dniach głównym tematem opozycyjnych lamentów, zgodnie z którymi pracownicy mają dalej mało zarabiać, a Polska ma być dostarczycielem taniej siły roboczej dla bogatych państw Zachodu. Morawiecki zapowiedział, że około 270 tys. małych przedsiębiorców obejmie ulga w płatnościach ZUS w wysokości 1500 zł; przy przychodach przedsiębiorców powyżej 10 tys. zł zryczałtowany ZUS pozostanie na obecnym poziomie; do 2 milionów euro podniesiony zostanie limit obrotów uprawniający do podatku ryczałtowego (obecnie 250 tys. euro); rozliczanie 9-procentowego podatku CIT będzie możliwe do pułapu przychodów do 2 milionów euro (obecnie to 1,2 miliona euro); rząd przeznaczy miliard zł bezpośrednio na wspieranie inwestycji, podejmowanych przez przedsiębiorców. W ten sposób nie tylko zapowiedzi Schetyny i Kidawy-Błońskiej o bankructwach przedsiębiorstw okazały się zwykłym oszustwem, ale przedstawiony został program rozwoju przedsiębiorstw, prowadzący do dalszego, dynamicznego rozwoju Polski. Polska powinna stać się krajem na poziomie zachodnich państw Unii Europejskiej i to możliwie jak najszybciej. Blokowanie rozwoju, za czym zgodnie opowiada się cała opozycja, owszem, jest w interesie Niemiec, ale dlaczego mielibyśmy kierować się interesem naszego sąsiada, a nie własnym? Opozycja jest jednak uzależniona od wsparcia liberalnych polityków z Zachodu i nawet w takich kwestiach, jak upamiętnienie miejsca bohaterskiej obrony Westerplatte, musi wykazać się posłuszeństwem i uległością. Prawo i Sprawiedliwość ma program rozwoju gospodarczego Polski, który przełoży się na zawartość portfeli wszystkich Polaków. Opozycja chciałaby Polski „dla swoich”, czyli bogatych zwolenników liberalnej lewicy i „tęczowych” dziwactw, pokornie pozostającej pod kuratelą unijnych urzędników, narzucających nam swoje antynarodowe poglądy. Stąd ataki na Kościół i katolików, stąd plany ściągania imigrantów z Afryki, stąd zwalczanie tradycji i patriotyzmu, stąd narzucanie obyczajowej rewolucji. Polska się temu nie podda, tym bardziej, że za jej przykładem w Europie powstaje front obrony tradycyjnych wartości i chrześcijańskich fundamentów naszej kultury. Ryszard Terlecki