Aktualności - 21 Maj 2019

Aleksandra Dziedzic

"Wrogowie Kościoła podejmują kolejne próby wypromowania partii, stawiającej sobie za cel zniszczenie religii i upowszechnienie moralnego nihilizmu. Najpierw był to Palikot, a po jego politycznej śmierci pojawił się Biedroń. To oczywiście tylko próba oszukania Polaków. Biedroń w wyborach do Europarlamentu startuje samodzielnie, żeby zareklamować swoje antykościelne hasła, wśród nich nawet eutanazję, ale po majowych wyborach przyłączy się do Schetyny i Kosiniaka-Kamysza, żeby plan walki z fundamentem polskiej tożsamości, jakim jest chrześcijaństwo, wprowadzić do wspólnego programu Platformy, Nowoczesnej i PSL." Polecam Państwa uwadze mój nowy felieton dla Tygodnika Nowohuckiego "Głos" ???????????? Krok po kroku Próba wykorzystania wyborów europejskich do walki z Kościołem nabiera rozmachu. Lewica stara, postkomunistyczna, a zwłaszcza ta nowa, korzystająca z wzorów zachodnioeuropejskiej rewolucji obyczajowej, uznały kampanię wyborczą za okazję do policzenia swoich zwolenników. A przede wszystkich do intensywnej, antykościelnej propagandy. Głównym celem, który ma doprowadzić do wymarzonej Europy bez Boga (wyjątek muszą jednak uczynić dla wyznawców Islamu, bo bez ich udziału plan zniszczenia chrześcijaństwa się nie powiedzie), jest oczywiście rodzina, zastępowana wszelkiego rodzaju patologiami, na czele z deprawacją dzieci. Rozmaite lewackie środowiska testują możliwości doprowadzenia w Polsce do tego, co stało się np. w Irlandii, gdzie udało się zastraszyć katolików i wprowadzić do ustawodawstwa antykościelne i antynarodowe projekty, łącznie z „małżeństwami” osób tej samej płci. Ofensywa antychrześcijańskiej lewicy ma też miejsce w katolickiej Hiszpanii, na szczęście tam prawica stopniowo odbudowuje swoje wpływy. W Polsce do dramatu Irlandii jeszcze dość daleko, ale krok po kroku otwierają się wciąż nowe pola konfliktu. Działają pożal się Boże „artyści”, zwłaszcza w galeriach sztuki i w teatrach, a próby ograniczenia ich prowokacji, obrażających religię i uczucia wiernych, wywołują jazgot pseudoelit, występujących przeciwko rzekomej cenzurze. Atak na Kościół sprzężony jest z działaniami politycznymi. To nie przypadek, że dwa filmy, których celem jest obrzydzanie Kościoła i wiary, miały swoje premiery przed samymi wyborami: „Kler” przed samorządowymi, a „Tylko nie mów nikomu” przed europejskimi. Czym uderzą przed wyborami parlamentarnymi w jesieni? Wrogowie Kościoła podejmują kolejne próby wypromowania partii, stawiającej sobie za cel zniszczenie religii i upowszechnienie moralnego nihilizmu. Najpierw był to Palikot, a po jego politycznej śmierci pojawił się Biedroń. To oczywiście tylko próba oszukania Polaków. Biedroń w wyborach do Europarlamentu startuje samodzielnie, żeby zareklamować swoje antykościelne hasła, wśród nich nawet eutanazję, ale po majowych wyborach przyłączy się do Schetyny i Kosiniaka-Kamysza, żeby plan walki z fundamentem polskiej tożsamości, jakim jest chrześcijaństwo, wprowadzić do wspólnego programu Platformy, Nowoczesnej i PSL. W tej walce użyte zostaną wszelkie siły i metody, od profanacji, takich jak tęczowa aureola Matki Bożej na plakatach, rozklejanych pod kościołami, poprzez manifestacje nienawiści, w rodzaju „parad równości”, przez wygłupy „profesorów” (ciekawe za co dostali naukowe tytuły), walczących z „zabobonem” wiary, aż po występy polityków opozycji, proponujących sąd nad Kościołem, rekwirowanie kościelnych archiwów i komisje śledcze, badające „winy” biskupów. Antykultura – jak nazwał to Jarosław Kaczyński – atakuje, a zadaniem Polaków jest przeciwstawić się stanowczo wszelkim próbom jej narzucania i upowszechniania. Niestety, nie wszyscy duchowni mają świadomość rosnącego zagrożenia. Nie tylko dla Kościoła i religii, także dla naszego poczucia przynależności do narodu, do polskiej tradycji i dumnej historii, dla naszego przywiązania do własnego, niepodległego państwa. W Europarlamencie musimy stanowczo wyrażać swoje zdanie i przeciwstawiać się antychrześcijańskiej ofensywie. W Polsce, po jesiennych wyborach, musimy dokończyć rozpoczęte zmiany i odeprzeć nasilający się atak antykultury. Ryszard Terlecki